Restrykcyjne żywienie

Restrykcyjne żywienie

Popytałam ostatnio dużą część moich znajomych o tematy, o których chętnie by tutaj poczytali. Byłam niesamowicie zdziwiona, gdy 80% odpowiedzi dotyczyło tematyki związanej z restrykcyjnym żywieniem , z długotrwałym stosowaniem diet niskokalorycznych, z ogromnymi wyrzutami sumienia po zjedzeniu 3 kostek ulubionej czekolady. Nie sądziłam, że wśród bliskiego grona osób, tak wiele zmaga się z podobnymi problemami. Muszę przyznać, że temat niezwykle mi bliski. Przetestowałam chyba wszystkie możliwe diety na własnej skórze. Każda z nich była nieracjonalnym spo

sobem żywienia, który przynosił krótkotrwałe efekty. Zaraz potem wracałam do poprzedniej masy ciała. Każda z nich zostawiała ślad w mojej psychice. Z każdą dietą zależało mi coraz bardziej. Im bardziej nie mogłam schudnąć, tym bardziej tego pragnęłam. Jaki był efekt końcowy? W sumie to.. brak efektów. Frustracja, brak samoakceptacji, zbytni perfekcjonizm. Tak duża ilość niskokalorycznych diet wymęczyła mój organizm, który obrastał w tkankę tłuszczową niczym Kubuś Puchatek na 1200 kcal przy intensywnych treningach 5xtyg. Długo zajęło mi dojście do wniosku, ze to droga do nikąd. Przestań odchudzać się z nienawiści do swojego ciała, nie zabieraj sobie każdej przyjemności związanej z jedzeniem, nie traktuj jedzenia jak kary za wszystkie wcześniejsze grzeszki dietetyczne. Pokochaj swoje ciało, przecież ono ma Ci służyć przez całe życie. Pomyśl jak dobrze, że je masz i rób wszystko z miłością do siebie. Niech cyferki na wadze nie będą wyznacznikiem Twojej wartości!
Jeśli jesteś w podobnej sytuacji i odczuwasz teraz skutki stosowania restrykcyjnych diety – daj sobie czas na zmianę. Zaakceptuj, że nie zawsze jesteś w idealnej formie. Uświadom sobie, że niezależnie od tej formy jesteś tak samo cudowną osobą! ❤️

O całej mojej historii możesz przeczytać tutaj 👉🏼

Jak to było? – w wielkim skrócie od samego początku 🙂